niedziela, 11 lutego 2018

Z ręki do ręki - chusta Halligarth

Ta chusta to moja pierwsza przygoda z kolejną nitką ze stajni Brooklyn Tweed - LOFT. Włóczka ma przepiękne kolory, naprawdę jest w czym wybierać, a jakie piękne gradienty można z niej robić !  
Chustę Halligarth wydziergałam na zamówienie mojej Mamy, która już latem zażyczyła sobie coś ciepłego na zimę. Pomyślałam wówczas, że to świetny pomysł, aby przetestować nową wełnę, a przy okazji wydziergać wreszcie ten piękny wzór, który już od dawna miałam w dziewiarskich planach.
Projekt autorstwa Gudrun Johnston pochodzi z kolekcji BT i składa się z ażurów, które wyglądają jak choinki, brzeg ozdobiony jest delikatną bordiurą.
To moja druga przygoda z wzorem z BT i tym razem także zadziwił mnie sposób opisu tej dość prostej chusty, który swobodnie zmieściłby się  na 2-3 stronach - a tutaj zajmuje ich aż 9.
Są zdjęcia i schematy ażuru (bardzo pomocne i klarowne), ale nie wiem w jakim celu wzór na chustę zawiera (?) opis blokowania na mokro dzianiny. Przecież w internecie można znaleźć wszystko, chyba że włóczka BT wymaga specjalnego traktowania ;)
Sam opis chusty jest dość przystępnie przedstawiony, ale już sposób wykonania bordiury stanowi prawdziwe wyzwanie. Nigdy jeszcze nie robiłam bordiury dziergając ją odrębnie i równocześnie dobierając oczka wzdłuż brzegu, być może dlatego też nie domyśliłam się, że należy ją właśnie w taki sposób wykonać. Jedyna wskazówka jest tak ukryta, że dopiero pomoc innej dziewiarskiej duszy (Dorota dziękuję :)) i wspólne kilkukrotne czytanie wzoru sprawiły, iż drzwi do tej dziewiarskiej tajemnicy stanęły przede mną otworem.
Zrobiłam już w swoim życiu trochę chust, dziergałam  różne konstrukcje, ale człowiek uczy się całe życie, a szczególnie pokornieje dziergając wzory BT, które trochę niepotrzebnie odstraszają  liczbą stron i tekstu, a w rzeczywistości zawierają bardzo proste recepty jak wykonać chustę czy szalik. Nie wiem w jakim celu zawarte są na tylu stronach - przykładowo wzór na prosty szalik, który robiłam w zeszłym roku dla kolegi Tomasza, liczy ich sobie aż 8! Ale, w ramach gratisu, zawiera również sposób kąpieli szalika oraz objaśnienie jak zamknąć oczka graftingiem (nie skorzystałam z tej instrukcji, wolę obejrzeć filmik na YouTube).
Naprawdę już się nie mogę doczekać następnego projektu wydzierganego z wzoru BT - zamierzam zrobić Bevel - kolorowy szalik, który niedawno skradł moje serce. Nie jest źle, wzór ma tylko (!) 12 stron i oczywiście zawiera opis blokowania - już czuję się bezpiecznie, przecież bez tej wiedzy nigdy bym nic wełnianego nie uprała :))
Tak prezentuje się  chusta Halligarth podczas jesiennej sesji w ogródku.









Szczegóły:
wzór:  Halligarth
autor: Gudrun Johnston
włóczka: 
Brooklyn Tweed LOFT w kolorze Cast Iron (100% wełna owiec American Targhee-Columbia) - zużycie prawie 3,5 motka
druty: Kinki Amibari w rozmiarze 4,00 i 4,50 mm





Chusta z założenia miała być czarna, na szczęście kolory włóczek BT nie są takie jednoznaczne, a dzianina nie wygląda smutno, mimo że jest czarna.

Zdjęcia planowałam początkowo zrobić w pięknej zimowej scenerii gdzieś w parku, ale za dużo tej bieli dookoła nie było, a potem... chusta zmieniła właściciela.
Mama doszła do wniosku, że chętnie podaruje mi tę chustę, bo jest dla niej trochę zbyt obszerna (a ja wydziergałam tę mniejszą wersję!) i w ramach "wymiany" przygarnęła inną chustę, którą zrobiłam dla siebie z silkpaki. Jeszcze nie zdążyłam jej zrobić zdjęć w plenerze, tylko kilka telefonem, zatem jakość ich jest średnia.


Ta, również czarna chusta, to dość popularny wzór  Imagine When autorstwa Joji. Bardzo przyjemnie się ją dzierga, a silkpaca (podwójna nitka) jest wprost idealna do tego projektu. Uwielbiam tę włóczkę w chustach! Zamierzam zrobić jeszcze jedną Imagine, tym razem już w jakimś energetycznym kolorze (!) na przykład... granatowym :))


Tymczasem wracam do moich swetrów, których obecnie dziergam już trzy, w tym jeden poprawiam (Marmor granatowy po praniu bardzo się wydłużył), drugi to Lanes Cardigan z mojej tegorocznej dziewiątki - straciłam do niego chwilowo serce, a trzeci - to projekt bardzo spontaniczny i... pewnie najszybciej go skończę ;)
Do napisania :)


/edit/PS: Tak się rozpisałam o wzorze, że zapomniałam napisać coś o nitce.  Włóczka - jest inna niż Shelter, cieńsza i delikatniejsza, dzierga się z niej przyjemnie, sugeruję robić raczej luźno lub na grubszych drutach, bo robiona ściśle dzianina może się lekko sfilcować. To nie jest wełna na zmianę koncepcji i prucie po jakimś czasie użytkowania, może się rwać. Chusta nosi się bardzo dobrze, wygląda nieźle, nie straciła pierwotnego kształtu, ale raczej nie będę jej pruła...;) Zużyłam więcej włóczki niż przewidywał wzór, a nie dziergałam ściśle, bo ażury same z siebie dzierga się luźniej. Co do ceny, hmm... włóczka tania nie jest, zrobiłam ją dla Mamy, zatem potraktowałam jako prezent.

4 komentarze:

  1. Chusta jest piękna!!!! Też mi się podoba, tylko nie mam z czego i po co dziergać. Chociaż jak będę mieć odpowiednią włóczkę, to nie będę się zastanawiać, czy mi jest potrzebna w tych temperaturach chusta. I wtedy na pewno uderzę do ciebie po pomoc w rozkminianiu wzoru.
    A co sądzisz o samej włóczce? Warta jest swojej ceny?
    Pozdrawiam cię bardzo ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu :) Wzór jest naprawę bardzo prosty, tylko napisany mało starannie, być może przyzwyczaiłam się do prostych opisów niemieckojęzycznych projektantek? Chętnie pomogę przy rozszyfrowaniu :) Uwielbiam tweed i ta włóczka skradła moje serce, bo te kolory... Planuję sweter, pewnie to będzie mój najdroższy ;), bardzo ciekawa jestem jak będzie wyglądać i nosić się w żakardach. Pozdrawiam serdecznie z zimowej stolicy!

      Usuń
  2. Kochana, nic nie przebije 40 str wzoru na zszywany sweter! Prawie go kupiłam, ale Marzena Chmurka mnie skutecznie od tego pomysłu odwiodła.
    Wydaje mi się (mogę jedynie przypuszczać), że wzory BT mają być też dostępne dla początkujących, stąd ta masa opisu. Jednakże umieszczanie, w tym akurat wzorze, istotnej informacji na temat dziergania bordiury w postaci wtrętu w nawiasie pomocą jest żadną. Przecież nie ślęczałyśmy nad skomplikowanym japońskim ażurem, tylko nad sekwencją 6 oczek, którą jakoś trzeba było wpleść i bez intuicji dziewiarskiej i jakiegoś tam doświadczenia odgadnięcie, co autorka miała na myśli, byłoby wyzwaniem. Mnogość opisów może wynikać też z tego, że to od początku do końca ma być BT, a nie odnośnik do filmu na YT, który podbije statystyki u konkurencji.Bo to chyba w takich kategoriach trzeba rozważać: BT to już cała machina, a nie tylko Flood.
    Pomimo mojego wrażenia przerostu formy nad treścią, gotowe dzianiny są piękne. Klasyczne, a jednocześnie nowoczesne i to od wielu lat, za co obie BT szanujemy i podziwiamy :)
    Byłabym zapomniała! Chusta piękna, jeśli nie ukradnę Twojej, to kiedyś sobie taką wydziergam, moze nawet z LOFT'a, mają piękną czerwień :) Zrobimy KAL? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię rustykalne rzeczy, domy, rustykalne wnętrza, ogródki, do tego dołączyła rustykalna włóczka:)) NIe znam LOFTa, ale mocno mi się kojarzy z rustykalnym stylem, musi być piękny, bo i chusta z niego jest przepiękna:))) Mocny granat tylko jeszcze podbija noty w górę. Uściski:))

    OdpowiedzUsuń